Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi seb+one z miasta Warszawa. Wszystkie kilometry: 88588.97 w tym 4703.00 w terenie. Całkowita średnia prędkość: 25.32 km/h.
Pełne dane po kliknięciu tutaj.

2026

button stats bikestats.pl

2025

button stats bikestats.pl

2024

button stats bikestats.pl

2023

button stats bikestats.pl

2022

button stats bikestats.pl

2021

button stats bikestats.pl

2020

button stats bikestats.pl

2019

button stats bikestats.pl

2018

button stats bikestats.pl

2017

button stats bikestats.pl

2016

button stats bikestats.pl

2015

button stats bikestats.pl

2014

button stats bikestats.pl

2013

button stats bikestats.pl

2012

button stats bikestats.pl

2011

button stats bikestats.pl

2010

button stats bikestats.pl

2009

button stats bikestats.pl

2008

button stats bikestats.pl

2007

button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy sebasthien.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

VA-01: SCOTT Purgatory

Dystans całkowity:40701.04 km (w terenie 2450.00 km; 6.02%)
Czas w ruchu:1667:25
Średnia prędkość:24.38 km/h
Maksymalna prędkość:58.44 km/h
Suma podjazdów:138 m
Maks. tętno maksymalne:203 (106 %)
Maks. tętno średnie:176 (92 %)
Suma kalorii:605778 kcal
Liczba aktywności:926
Średnio na aktywność:43.95 km i 1h 48m
Więcej statystyk
  • DST 65.00km
  • Teren 5.00km
  • Czas 02:39
  • VAVG 24.53km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

va-01
Tradycyjnie. Do i z pracy.

Środa, 16 lipca 2008 · dodano: 16.07.2008 | Komentarze 0

va-01
Tradycyjnie. Do i z pracy. Nic spektakularnego po drodze się nie wydarzyło..




  • DST 59.00km
  • Teren 7.00km
  • Czas 02:31
  • VAVG 23.44km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

va-01
Po deszczu,

Piątek, 11 lipca 2008 · dodano: 11.07.2008 | Komentarze 0

va-01
Po deszczu, przez las mi się zachciało wracać z pracy... heh.. błoto miałem wszędzie ;]
jak jutrzejszy maraton (Memoriał Bercika) tak będzie wyglądał to będę jedną, wielką kulką gleby :D




  • DST 60.00km
  • Teren 5.00km
  • Czas 02:31
  • VAVG 23.84km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

va-01
Wstałem ok 5.00

Wtorek, 8 lipca 2008 · dodano: 08.07.2008 | Komentarze 1

va-01
Wstałem ok 5.00 (tak wyszło jakoś). O 6.00 byłem już na rowerze. Z przyczepiona parasolką do plecaka gnałem do mojej Mii (potrzebowała jej w celach zawodowych :))
Trochę głupio musiałem wyglądać, ale co tam, przynajmniej ludzie z rana mieli trochę radości :D
Trasa Siekierkowska zalana. Wody na 0,5 metra. Prawdziwy wodny świat.
Potem do roboty, przez Mokotów.
Trochę mokro jeszcze było po nocnym deszczu, a ja nie miałem przedniego błotnika, bo przy zmianie amora, razem ze starym, na śmietnik poszło to badziewko jedne do mocowania. Cały więc się uwaliłem jak świnia.
Z pracy było już lepiej. W międzyczasie, w wyniku szybkiej akcji: SkiTeam, karta kredytowa, zdobyłem nowiutki błotnik. Jakiś wypasik podobno. hihi. Trochę padało jak wracałem. Nowy nabytek spisał się znakomicie. Nawet nie odpadł przy nieco bardziej hardcorowej jeździe (korzystałem z tego, że wreszcie miałem wiatr w plecy :D).










  • DST 61.00km
  • Teren 5.00km
  • Czas 02:36
  • VAVG 23.46km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

va-01
Do pracy - gorąco,

Piątek, 4 lipca 2008 · dodano: 05.07.2008 | Komentarze 1

va-01
Do pracy - gorąco, już od rana. ok. 7.00 wyjechałem. Wpadłem jeszcze w okolice Al. Na Skarpie. Potem przeciąłem Tamkę i do pracy, przez Karową i Królewską.
Z pracy - akurat między burzami. pierwsza przeszła gdy jeszcze byłem przy kompie w firmie. Widowiskowo było. Chmurki jak z Wojny światów. Trochę mokrawo było gdy jechałem i wiatrzysko straszne. Druga burza przyszła gdy już rowerro schowałem do hangaru.




  • DST 72.00km
  • Teren 10.00km
  • Czas 03:01
  • VAVG 23.87km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

va-01 Do i z pracy. Trochę naokoło

Środa, 2 lipca 2008 · dodano: 03.07.2008 | Komentarze 0

va-01 Do i z pracy. Trochę naokoło :) Straszliwy wiatr i jeszcze gardło mnie boli jak diabli. Ciężko się oddychało. Oby do Memoriału Bercika się wyleczyło!




  • DST 70.00km
  • Teren 10.00km
  • Czas 03:12
  • VAVG 21.88km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

va-01
[Wrk|Bike] Po pracy

Wtorek, 1 lipca 2008 · dodano: 02.07.2008 | Komentarze 0

va-01
[Wrk|Bike] Po pracy z Fiwem do Lasku Bielańskiego pojechalismy (tak się chyba zwie, ale niekoniecznie. Te tereny w każdym bądź razie). Trochę po górkach i krętych, szybkich ścieżkach pojeździliśmy. Ciekawe zjawisko zauważyliśmy. Jakiś trening, czy coś grupki rowerzystów, od bardziej po mniej PRO. Jeździli góra -dół, gół - góra itd. Wyglądało jak kurs górskiej jazdy na przełaj. No cóż. Jak kto lubi :) Potem mostem Grota (między latarniami które nie wiadomo czemu stoją na środku i tak wąskiego chodnika) na Bródno. Stamtąd sam już jechałem przez Ząbki, Kawęczyn do Rembertowa i do Sulejówka.




  • DST 63.00km
  • Teren 15.00km
  • Czas 02:44
  • VAVG 23.05km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

va-01
tak generalnie

Niedziela, 29 czerwca 2008 · dodano: 29.06.2008 | Komentarze 1

va-01
tak generalnie to miałem tylko chwilę sobie pośmigać, więc jakoś nie szarżowałem. Pojechałem na Zacisze, Brudno, most Gdański - tam spotkałem Cyclistów (Andy'ego, Adama, później dojechał Leszek). Zbierali się do jazdy nad Zalew Zegrzyńki, ehh, szkoda, że już tyle przejechałem wcześniej. Pojechałbym, ale bez tych kilometrów które już zrobiłem. Oni więc na północ, ja na południe, dokończyć pętlę i wracać do domu.




  • DST 72.00km
  • Teren 2.00km
  • Czas 03:04
  • VAVG 23.48km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

va-01
Najpierw na Bemowo

Czwartek, 26 czerwca 2008 · dodano: 27.06.2008 | Komentarze 0

va-01
Najpierw na Bemowo by spotkać się z Michałem i zapisać się na egzamin w WORD'zie. Cały czas pod wiatr. I to jaki! A ja bidonu zapomniałem. 40 km bez wody. Trochę ciężko było. Na miejscu litr Coli od razu poszedł. Potem do pracy.
Z pracy już normalnie (tym razem przez Rembertów).




  • DST 56.00km
  • Teren 1.00km
  • Czas 02:14
  • VAVG 25.07km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

va-01
Do i z pracy.

Środa, 25 czerwca 2008 · dodano: 26.06.2008 | Komentarze 0

va-01
Do i z pracy.
Z pracy miałem wyjść normalnie, ok 18.00 ale nie wyszło, trzeba było coś jeszcze zrobić. No i skończyło sie na nocnej jeździe. Tzn. jak wyjeżdżałem było jeszcze w miare jasno, ale stopniowo słońce chowało się za horyzont i mrok zaczął dominować. Niechętnie jeżdżę z Wawy do Sulejówka po nocy, bo są tylko 3 możliwe drogi: przez Rembertów (ul. Marsa), przez Marysin (ul. Korkowa), albo przez Las wzdłuż Traktu Brzeskiego.
ul. Marsa - nierówna i mało przyjazna rowerzystom i to nawet za dnia a o nocy już nie ma co mówić. Nie lubie tamtędy jeździć.
ul. Korkowa - za cmentarzem to Strefa 51, bez oświetlenia, las dookoła, bez pobocza, nierówne brzegi jezdni, łuk zza którego nic nie widać i samochody jadące jak po autostradzie. W nocy nigdy więcej tamtędy nie będę jeździł. Bardzo źle kojarzy mi się to miejsce, z fetorem ciał rozjechanych zwięrzątek, rozsmarowanych po całej drodze.
Las przy Trakcie - w nocy, bez jakiegokolwiek oświetlenia, piach, korzenie, i kto wie co i kto jeszcze. Odpada po zmroku.




  • DST 70.00km
  • Teren 5.00km
  • Czas 02:59
  • VAVG 23.46km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

va-01
Do pracy i

Wtorek, 24 czerwca 2008 · dodano: 25.06.2008 | Komentarze 0

va-01
Do pracy i z pracy.
Do pracy pod wichurę straszliwą. Wieje jak nad morzem. Nawet podobne powietrze :) (chyba z północy właśnie)
Spowrotem to już zupełnie inna bajka :D Choć fakt, że przed jazdą się najadłem troche mnie ograniczał. Z pełnym brzucholem kiepawo się śmiga. Trochę kilometrów sobie nabiłem czekając na moją Mię.

Chwilowo odechciało mi sie maratonów. Mam ochotę pojeździć tak by coś zobaczyć (co nie znaczy, że wolniej). Jakieś jazdy w terra incognita mi się obijają po głowie.



(dlaczego rozmiar M nie jest wszędzie taki sam??! Spodenki Berknera rozm. M są idealne, a te B-twina już nie :( )