Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi seb+one z miasta Warszawa. Wszystkie kilometry: 88502.72 w tym 4703.00 w terenie. Całkowita średnia prędkość: 25.31 km/h.
Pełne dane po kliknięciu tutaj.

2026

button stats bikestats.pl

2025

button stats bikestats.pl

2024

button stats bikestats.pl

2023

button stats bikestats.pl

2022

button stats bikestats.pl

2021

button stats bikestats.pl

2020

button stats bikestats.pl

2019

button stats bikestats.pl

2018

button stats bikestats.pl

2017

button stats bikestats.pl

2016

button stats bikestats.pl

2015

button stats bikestats.pl

2014

button stats bikestats.pl

2013

button stats bikestats.pl

2012

button stats bikestats.pl

2011

button stats bikestats.pl

2010

button stats bikestats.pl

2009

button stats bikestats.pl

2008

button stats bikestats.pl

2007

button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy sebasthien.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

VA-01: SCOTT Purgatory

Dystans całkowity:40701.04 km (w terenie 2450.00 km; 6.02%)
Czas w ruchu:1667:25
Średnia prędkość:24.38 km/h
Maksymalna prędkość:58.44 km/h
Suma podjazdów:138 m
Maks. tętno maksymalne:203 (106 %)
Maks. tętno średnie:176 (92 %)
Suma kalorii:605778 kcal
Liczba aktywności:926
Średnio na aktywność:43.95 km i 1h 48m
Więcej statystyk
  • DST 55.00km
  • Teren 3.00km
  • Czas 02:20
  • VAVG 23.57km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

va-01
Do i z pracy.

Wtorek, 21 października 2008 · dodano: 21.10.2008 | Komentarze 0

va-01
Do i z pracy. Rano zimno jak diabli, szczególnie jak się prze zalesione tereny przejeżdża. W drugą stronę już cieplej, ale za to szybko ciemno się robi i trzeba zaiwaniać by nie jechać w zupełnych ciemnościach. Od dłuższego czasu nie jeździłem do roboty na rowerze - nie miałem czasu. Na trasie nie za wiele się zmieniło, poza jednym - budowa przy Buwie, przez co cała trasa wzdłuż Wisły jest zablokowana... ehhh. Mogli chociaż ścieżkę zostawić!
Podsumowując, fajnie się jechało.




  • DST 64.00km
  • Teren 6.00km
  • Czas 02:43
  • VAVG 23.56km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

va-01
Do i z pracy.

Wtorek, 12 sierpnia 2008 · dodano: 12.08.2008 | Komentarze 0

va-01
Do i z pracy. Standardowa trasa. Upał. Aż się opony kleją do podłoża :)




  • DST 63.00km
  • Teren 4.00km
  • Czas 02:38
  • VAVG 23.92km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

va-01
pod wiatr oczywiście

Wtorek, 5 sierpnia 2008 · dodano: 05.08.2008 | Komentarze 0

va-01
pod wiatr oczywiście (do pracy).
ale za to z powrotem śmiganko na maxa :)

ps. jadąc w obie strony spotkałem całkiem fajne bajkerki :) [ale je wyprzedziłem i sayonara! :P]





  • DST 54.00km
  • Teren 2.00km
  • Czas 02:10
  • VAVG 24.92km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

va-01

Piątek, 1 sierpnia 2008 · dodano: 02.08.2008 | Komentarze 0

va-01




  • DST 71.00km
  • Teren 4.00km
  • Czas 02:52
  • VAVG 24.77km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

va-01
W sumie, to

Czwartek, 31 lipca 2008 · dodano: 31.07.2008 | Komentarze 0

va-01
W sumie, to ta trasa DO pracy zaczyna mnie już trochę nudzić. Chyba zacznę szukać jakiejś alternatywy.
Za to Z POWROTEM daje znacznie więcej możliwości. Moja Pani pracuję do późna ostatnio, więc można powiedzieć, że mam wolne :) Jeżdżę tak dookoła jak się tylko da. Dzisiaj jechałem do domu, w Sulejówku (to na wschodzie, za Rembertowem, jakby ktoś nie wiedział) przez Bemowo. Pojechałem z Michałem i odprowadziłem go pod sam dom. Potem nad Wisłę i przez Most Świętokrzyski na drugą stronę; do Trasy Siekierkowskiej i Korkową a potem bocznymi do Wesołej. Wzdłuż torów do Sul. i już w domku :)

a teraz 8 piw na uzupełnienie płynów ;]

i talarki :)


a i tak chudnę!




  • DST 72.00km
  • Teren 2.00km
  • Czas 02:51
  • VAVG 25.26km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

va-01
Do pracy (standard).

Środa, 30 lipca 2008 · dodano: 30.07.2008 | Komentarze 0

va-01
Do pracy (standard). Miałem wcześniej wyjechać ale zaspałem :) No i trzeba było bezpośrednio gnać do roboty.
Za to w drugą stronę naokoło zupełnie. Do Sulejówka przez Wilanów. Odwiedziłem przy okazji stare trasy wzdłuż wału przy Wiśle. Zarosło cholerstwo strasznie. A na asfalcie pod wałem motoszaleńcy urządzali sobie treningi.
Zauważyłem, że ostatnio naprawdę dobrze mi się jeździ. Nie jestem tak zmęczony jak jeszcze niedawno. Mam więcej siły i znacznie większe tempo utrzymuję przez coraz dłuższy czas. No i kilogramów ubyło znów :)

Foto relacja z dzisiaj:




  • DST 60.00km
  • Teren 5.00km
  • Czas 02:23
  • VAVG 25.17km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

va-01
Standardowo. Mniej więcej.

Wtorek, 29 lipca 2008 · dodano: 29.07.2008 | Komentarze 0

va-01
Standardowo. Mniej więcej. Najpierw na Mokotów, potem do pracy. Z pracy też bez kombinacji. Bardzo dobrze się dziś jeździło.
Tak w ogóle, to ostatnia, parodniowa przerwa, spowodowana była ostatnimi jazdami na kursie jazdy i egzaminem praktycznym w WORDzie na Bemowie (poniedziałek, 8 rano). Nie było jak pojeździć na rowerze. Śmigałem na 4 kółkach za to. Egzamin zdany. Pierwsze podejście :). Yeeee.
Teraz jestem swoim własnym wrogiem :D




  • DST 53.00km
  • Teren 1.00km
  • Czas 02:11
  • VAVG 24.27km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

va-01
Pod wiatr. Jak

Środa, 23 lipca 2008 · dodano: 23.07.2008 | Komentarze 0

va-01
Pod wiatr. Jak zawsze. Dziś po prostu jazdą w jedną a potem jazda w drugą stronę. Bez fajerwerków.




  • DST 71.00km
  • Teren 1.00km
  • Czas 02:47
  • VAVG 25.51km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

va-01
Do pracy: wyjazd

Wtorek, 22 lipca 2008 · dodano: 22.07.2008 | Komentarze 0

va-01
Do pracy: wyjazd po 7-ej. Trochę sobie pokrążyłem bo do 9-ej trochę czasu było. Odwiedziłem 'Rurę' z rana, ale jeszcze zamknięta :)
Po pracy: Zjazd Karową, podjazd pod Agrykolę (nawet niezłe tempo:)) i na Trasę Siekierkowską. Potem tradycyjnie. Dziś dobrze się jeździło. Szybko i pewnie.




  • DST 56.00km
  • Teren 1.00km
  • Czas 02:15
  • VAVG 24.89km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

va-01
Do i z pracy.

Piątek, 18 lipca 2008 · dodano: 19.07.2008 | Komentarze 0

va-01
Do i z pracy. Scott'cik już trochę trzeszczy. Jutro przegląd będę musiał mu zrobić i przy okazji kelly'sa umyję (nie było czasu na razie by go umyć po Memoriale Bercika).
Dobrze się dzisiaj jeździło. Szybko. W barwach Legionowych. Ciekawe co się w Legionie dzieje. Jakieś pogłoski krążą, że jest nie najlepiej. Tak przynajmniej ci z Welodromu twierdzą. Sam też widzę, że Ci którzy kiedyś dużo śmigali z Legionem, teraz są w Wajsportach, Trekach i innych. Może złoty okres się skończył? Mam nadzieję, że nie. To w końcu Legion mnie wkręcił na dobre w świat maratonów i w ogóle rowerowania w wersji 'pro', z tymi wszystkimi kaskami, ciuchami, spd'ami, dystansami po 140 km itd. Cieszę się, że załapałem się na czas gdy na treningi coniedzielne przyjeżdżało po 50 osób i co tydzień miała miejsce ta 'rzeźnia' :) Wciągnęło mnie to. Przez 2 lata, w prawie każdą niedzielę pojawiałem się pod Legionem na Górczewskiej i mimo, że na początku było bardzo ciężko (zawsze szybko odpadałem), nie zrażałem się i za 7 dni znów byłem gotów na rzeź. Z czasem, odpadałem coraz później, łapałem się do różnych grupek 'odpadniętych' jak ja. Świetnie się jeździło, w super atmosferze. W końcu, po paru miesiącach już dojeżdżałem do 'mety' ('rura' w lato, 'namiot' na jesieni..) razem z innymi. Wspólne posiadówy po jazdach. Rozmowy. Historie itd. Bezcenne. Najlepszy okres w moim życiu jeśli chodzi o rower. A jeździłem wtedy na starym Scott'cie o średnim ospręcie, grubych, ciężkich oponach. Cieszyłem się pełną gębą. I choć teraz mam 2 rowery (co kiedyś było poza sferą marzeń nawet), ciągle tego starego, wysłużonego ale za to pancernego Scotta (już wymienione w nim niemal wszystko) i wypasionego Kelly'sa Hackera, to czasy legionowe uważam za najlepsze :)

To tyle. Tak na smętne historyjki mnie wzięło :D