Info
Pełne dane po kliknięciu tutaj.
2026
2025
2024
2023
2022
2021
2020
2019
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
2007
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Czerwiec4 - 0
- 2026, Maj17 - 0
- 2026, Kwiecień15 - 0
- 2026, Marzec19 - 0
- 2026, Luty1 - 0
- 2025, Grudzień17 - 0
- 2025, Listopad13 - 0
- 2025, Październik17 - 0
- 2025, Wrzesień19 - 0
- 2025, Sierpień10 - 0
- 2025, Lipiec9 - 0
- 2025, Czerwiec14 - 0
- 2025, Maj9 - 0
- 2025, Kwiecień13 - 0
- 2025, Marzec15 - 0
- 2025, Luty3 - 0
- 2025, Styczeń4 - 0
- 2024, Grudzień9 - 0
- 2024, Listopad3 - 0
- 2024, Październik20 - 0
- 2024, Wrzesień21 - 0
- 2024, Sierpień8 - 0
- 2024, Lipiec7 - 0
- 2024, Czerwiec12 - 0
- 2024, Maj16 - 0
- 2024, Kwiecień12 - 0
- 2024, Marzec15 - 0
- 2024, Luty9 - 0
- 2024, Styczeń5 - 0
- 2023, Grudzień6 - 0
- 2023, Listopad14 - 0
- 2023, Październik11 - 0
- 2023, Wrzesień15 - 0
- 2023, Sierpień12 - 0
- 2023, Lipiec9 - 0
- 2023, Czerwiec11 - 0
- 2023, Maj13 - 0
- 2023, Kwiecień13 - 0
- 2023, Marzec15 - 0
- 2023, Luty14 - 0
- 2023, Styczeń19 - 0
- 2022, Grudzień5 - 0
- 2022, Listopad6 - 0
- 2022, Październik16 - 0
- 2022, Wrzesień22 - 0
- 2022, Sierpień18 - 0
- 2022, Lipiec12 - 0
- 2022, Czerwiec14 - 0
- 2022, Maj10 - 0
- 2022, Kwiecień12 - 0
- 2022, Marzec17 - 0
- 2022, Luty17 - 0
- 2022, Styczeń15 - 0
- 2021, Grudzień17 - 0
- 2021, Listopad19 - 0
- 2021, Październik18 - 0
- 2021, Wrzesień20 - 0
- 2021, Sierpień7 - 0
- 2021, Lipiec16 - 0
- 2021, Maj2 - 0
- 2021, Kwiecień11 - 0
- 2021, Marzec11 - 0
- 2021, Luty6 - 0
- 2021, Styczeń5 - 0
- 2020, Grudzień3 - 0
- 2020, Listopad7 - 0
- 2020, Październik8 - 0
- 2020, Wrzesień10 - 0
- 2020, Sierpień18 - 0
- 2020, Lipiec5 - 0
- 2020, Czerwiec12 - 1
- 2020, Maj17 - 0
- 2020, Kwiecień12 - 0
- 2020, Marzec18 - 0
- 2020, Luty8 - 0
- 2020, Styczeń12 - 0
- 2019, Grudzień4 - 0
- 2019, Listopad7 - 0
- 2019, Październik9 - 1
- 2019, Wrzesień9 - 0
- 2019, Sierpień13 - 0
- 2019, Lipiec6 - 0
- 2019, Czerwiec14 - 0
- 2019, Maj12 - 0
- 2019, Kwiecień8 - 0
- 2019, Marzec3 - 0
- 2019, Luty2 - 0
- 2018, Październik3 - 0
- 2018, Sierpień9 - 0
- 2018, Lipiec10 - 0
- 2018, Czerwiec16 - 0
- 2018, Maj12 - 0
- 2018, Kwiecień11 - 0
- 2018, Marzec18 - 0
- 2018, Luty9 - 0
- 2018, Styczeń11 - 0
- 2017, Grudzień9 - 0
- 2017, Listopad6 - 0
- 2017, Październik5 - 0
- 2017, Wrzesień3 - 0
- 2017, Sierpień14 - 0
- 2017, Lipiec5 - 0
- 2017, Czerwiec11 - 0
- 2017, Maj10 - 0
- 2017, Kwiecień7 - 0
- 2017, Marzec7 - 0
- 2017, Luty3 - 0
- 2016, Październik1 - 0
- 2016, Wrzesień7 - 0
- 2016, Sierpień9 - 0
- 2016, Lipiec1 - 0
- 2016, Czerwiec12 - 0
- 2016, Maj5 - 0
- 2016, Kwiecień9 - 1
- 2016, Marzec9 - 0
- 2016, Luty9 - 0
- 2015, Wrzesień4 - 0
- 2015, Sierpień22 - 0
- 2015, Lipiec10 - 2
- 2015, Czerwiec4 - 0
- 2015, Marzec6 - 0
- 2014, Październik2 - 0
- 2014, Czerwiec3 - 0
- 2014, Maj16 - 0
- 2014, Kwiecień8 - 0
- 2014, Marzec7 - 0
- 2014, Luty13 - 0
- 2014, Styczeń4 - 0
- 2013, Grudzień14 - 0
- 2013, Listopad6 - 0
- 2013, Październik12 - 0
- 2013, Wrzesień8 - 0
- 2013, Sierpień9 - 0
- 2013, Lipiec21 - 0
- 2013, Czerwiec9 - 0
- 2013, Maj14 - 0
- 2013, Kwiecień14 - 0
- 2013, Marzec13 - 0
- 2013, Luty8 - 0
- 2013, Styczeń11 - 0
- 2012, Grudzień12 - 0
- 2012, Listopad14 - 0
- 2012, Październik15 - 0
- 2012, Wrzesień20 - 0
- 2012, Sierpień14 - 0
- 2012, Lipiec10 - 0
- 2012, Czerwiec17 - 0
- 2012, Maj15 - 0
- 2012, Kwiecień5 - 0
- 2012, Marzec17 - 0
- 2012, Luty4 - 0
- 2012, Styczeń11 - 0
- 2011, Grudzień6 - 0
- 2011, Listopad14 - 0
- 2011, Październik5 - 0
- 2011, Wrzesień1 - 0
- 2011, Lipiec9 - 0
- 2011, Czerwiec13 - 3
- 2011, Maj13 - 1
- 2011, Kwiecień7 - 0
- 2011, Marzec15 - 0
- 2011, Luty11 - 0
- 2011, Styczeń25 - 0
- 2010, Listopad4 - 0
- 2010, Październik2 - 2
- 2010, Sierpień2 - 0
- 2010, Lipiec2 - 1
- 2010, Czerwiec8 - 0
- 2010, Maj3 - 2
- 2010, Kwiecień9 - 0
- 2010, Marzec7 - 1
- 2010, Styczeń1 - 0
- 2009, Grudzień5 - 1
- 2009, Listopad5 - 0
- 2009, Październik5 - 4
- 2009, Wrzesień10 - 5
- 2009, Sierpień1 - 1
- 2009, Lipiec15 - 14
- 2009, Czerwiec8 - 0
- 2009, Maj11 - 1
- 2009, Kwiecień16 - 6
- 2009, Marzec26 - 3
- 2009, Luty18 - 0
- 2008, Grudzień7 - 0
- 2008, Listopad12 - 0
- 2008, Październik14 - 1
- 2008, Wrzesień12 - 0
- 2008, Sierpień8 - 0
- 2008, Lipiec21 - 5
- 2008, Czerwiec14 - 1
- 2008, Maj18 - 0
- 2008, Kwiecień19 - 2
- 2008, Marzec12 - 10
- 2008, Luty6 - 10
- 2008, Styczeń5 - 1
- 2007, Grudzień2 - 0
- 2007, Listopad1 - 0
- 2007, Październik2 - 0
- 2007, Wrzesień9 - 0
- 2007, Sierpień10 - 0
- 2007, Lipiec11 - 0
- 2007, Czerwiec15 - 0
- 2007, Maj5 - 0
- 2007, Kwiecień6 - 0
- 2007, Marzec2 - 0
- 2007, Styczeń3 - 0
- 2006, Czerwiec1 - 0
- 2005, Maj3 - 0
- 2005, Kwiecień3 - 0
VA-02: KELLY'S Hacker
| Dystans całkowity: | 15676.36 km (w terenie 982.00 km; 6.26%) |
| Czas w ruchu: | 637:45 |
| Średnia prędkość: | 24.58 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 55.92 km/h |
| Maks. tętno maksymalne: | 196 (103 %) |
| Maks. tętno średnie: | 168 (88 %) |
| Suma kalorii: | 46597 kcal |
| Liczba aktywności: | 351 |
| Średnio na aktywność: | 44.66 km i 1h 49m |
| Więcej statystyk | |
- DST 61.00km
- Teren 15.00km
- Czas 02:46
- VAVG 22.05km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
va-02
Po dłuższej
Sobota, 9 sierpnia 2008 · dodano: 09.08.2008 | Komentarze 0
va-02
Po dłuższej przerwie znów wsiadłem na Kelly'sa. Jak zawsze, po okresie jeżdżenia na ciężkim Scott'cie, przeżyłem szok. Hacker leciutki, zwinny, płynie nie jeździ :)
Dziś pojechałem na południe, za Góraszkę i Wiązownę, przez Emów do Józefowa. Na początku pogoda coolska ale chmury już się czaiły na horyzoncie. Myślałem jednak, że będzie to deszczyk, taki mały, pokropi trochę i przejdzie... myliłem się.
W Emowie jest super ścieżka nad rzeczką Mienią. Niewielu o niej wie, a ci co ją znają na pewno ją uwielbiają. Kręta, górki, dołki, korzenie, osypujące się zbocze do rzeczki, bardzo bardzo bardzo techniczna. Jest od groma miejsc gdzie można wypaść z trasy, zlecieć parę metrów w dół i zaryć w niezbyt głęboką wodę. Można też w równie wielu miejscach przywalić w jakieś drzewo, albo zaryć na licznych korzeniach. Do tego dochodzą jeszcze powalone drzewa dające niewielki prześwit nad ścieżką. Trzeba mieć mocny kask :) Gdyby rozegrać tu maraton, to pewnie połowa zawodników skończyłaby na ostrym dyżurze.
Po pokonaniu ścieżki wyjeżdża się na równiutką ścieżkę rowerową prowadzącą do Józefowa. I w tym momencie zaczęło na serio padać. No ale trudno, nie w takich warunkach już się jeździło. Co tam deszczyk.
Wyjechałem w tym samym miejscu gdzie w zeszłym roku był start i meta maratonu Mazovii (Józefów). Jechałem wtedy. Też cholernie padało. Hardcore, aż się patrzy.
Następnie, ciągle w deszczu. przebiłem się na Nadwiślańską i Wał Miedzeszyński. Dżizas. Nigdy więcej tu nie będę jeździł. Wąsko, żadnego pobocza, samochody prują na maxa, deszcz, błoto. Czara się przepełniła, gdy 2 Tiry minęły mnie o 20 cm... czarno przed oczami mi się zrobiło. 'Pierdolę to!' stwierdziłem. I pojechałem nad Wisłę, na boczne, gruntowe dróżki. To były tereny gdzie po raz pierwszy jechałem z Legionem, do Góry Kalwarii. Od tego wszystko się zaczęło. Całe moje poważne rowerowanie (wcześniej oczywiście też jeździłem, ale nie w taki sposób, i tyle).
Wróciłem na Wał Miedzeszyński, dojechałem już ścieżką rowerową do Mostu Świętokrzyskiego. Przejechałem na drugą stronę, ujechałem kawałek i zobaczyłem kolejne czarne chmury na horyzoncie. Zawróciłem. Jadąc do domu odwiedziłem dealera Opla. Prawko już dostałem (wczoraj), mogę więc bez przeszkód kupić sobie jakiś wóz. Pewnie będzie to Opel Corsa. Tak na początek, dla rozjeżdżenia się. Parę fajnych modeli tam było. Zobaczymy. Zobaczymy.
I do domu, przez Rembertów. A tu niespodzianka - kładą nową nawierzchnię na ul. Marsa! Yea, wreszcie. Koniec z dziurami i gigantycznymi koleinami!
W domu pół godziny doprowadzania Kelly'sa do stanu sprzed jazdy :)
ps. to moja SETNA (100) jazda w tym roku :D
- DST 38.00km
- Teren 5.00km
- Czas 01:34
- VAVG 24.26km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
VA-02
Dziś na Kelly'sie.
Sobota, 2 sierpnia 2008 · dodano: 02.08.2008 | Komentarze 0
VA-02
Dziś na Kelly'sie. Po ustawieniu tarczówek, wreszcie nie dzwonią mi podczas jazdy :).
Kroi się burza. To czuć w powietrzu.Duszno, ciężko się oddycha. Bardzo ciężko się oddycha i szybko wodę traci. Po powrocie od razu pochłonąłem 2 Gingersy, teraz kończę Lecha.
Nie chciało mi się jechać gdzieś daleko. Na ICM'ie po południu miało być deszczowo i burzowo. No i w domu jeszcze sporo do zrobienia jest. Koty wybawić, psy nakarmić itd.
Rysuję i samochodu szukam. Honda Civic?
- DST 92.00km
- Teren 51.00km
- Czas 05:16
- VAVG 17.47km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
va-02
.: II MEMORIAŁ
Sobota, 12 lipca 2008 · dodano: 14.07.2008 | Komentarze 1
va-02
.: II MEMORIAŁ BERCIKA :.
Super Maraton :) Ciężka trasa i duchota w powietrzu.
51 km po lesie. Góry, doły, zjazdy, podjazdy i piach.
Strasznie się ujechałem, ale cieszę się, że w ogóle dojechałem do mety, hahaha :)
Super organizacja, aprowizacja itd. I to za darmo + gadżety i nagrody.
Taki maraton to ideał :D
Dystans: Sport (odpowiednik Mega na Mazovii) [3 pętle]
- - -
Miejsce: 83
w kat. M2: 45
ps. dystans liczę (dzienny 'utarg':)) : sam maraton + dojazd i powrót
- DST 74.00km
- Teren 5.00km
- Czas 03:12
- VAVG 23.12km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
va-02
Testowanie Va-02 po
Niedziela, 6 lipca 2008 · dodano: 06.07.2008 | Komentarze 2
va-02
Testowanie Va-02 po naprawie (szprychy w tylnym kole mi się pozrywały [same!]).
Nowo zaplecione kółko spisuje się ok. Trzeba jeszcze parę rzeczy przejrzeć i podokręcać zanim pojadę na Memoriał Bercika. Lepiej żeby na maraton wszystko było cacy.
Po Wawie się dziś kręciłem tak generalnie.
Straszny wiatr. Nie wiem zupełnie skąd się bierze, ale już wiem od dawna tą prawdę ,że zawsze jest pod wiatr, niezależnie w którą stronę by się jechało.
Nie pamiętam by poprzednie lata takie były. Gorące, owszem, ale nie aż tak wietrzne.
Ujechałem się przez to wiatrzysko.
ps. lamerzy..... ehhh. w ogóle nie patrzą gdzie jadą.
- DST 103.00km
- Teren 5.00km
- Czas 04:59
- VAVG 20.67km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
va-01 / va-02
Góraszka.
Sobota, 7 czerwca 2008 · dodano: 07.06.2008 | Komentarze 0
va-01 / va-02
Góraszka. Ale od początku: umówiłem się z Michałem i Krzyśkiem pod Stadionem X-lecia (ciągle) na 12. Wyjechałem sobie wcześniej by trochę pojeździć więcej. Nie obyło się jednak bez przygód. Zerwała mi się szprycha w tylnym kole. Długo myślałem, że to tylko scentrowanie, ale niestety nie. Urwał się zaczep przy piaście. W sumie mogłem wrócić do domu i zmienić rower. Było sporo czasu. Pomyślałem jednak, że po drodze będę miał 3 serwisy rowerowe. Podobno dobre. A tu dupa. Albo mają sporo roboty i nic od ręki nie zrobią, albo mają dzień 'bez-serwisowy" (sic!). Jezaaasss! Przecież tym się zajmują! Fak! Nigdy więcej do nich nie pojadę. Musiałem jechać już pod Stadion. Tam zdecydowaliśmy (tzn. ja zdecydowałem a oni się zgodzili), że pojedziemy SKM'ką do Sulejówka i zmienię rower na pancerną va-01. Krótki postój w domu. Michałowi trzeba było dętkę zmienić w międzyczasie. A potem wreszcie Góraszka. W samą porę. F-16, Spitfire, pokazy akrobacji! Yeeaa! Fajnie było! W poprzednich latach tylko stałem na zamkniętej ulicy obserwując wszystko z daleka, tym razem kupiłem bilet. Było warto. W środku było znacznie lepiej :)
Powrót. Przez Międzylesie, Trasa Siekierkowska, Most Świętokrzyski, Most Gdański (Michał wcześniej odbił do siebie), Bródno, Zacisze (tu spotkanie z Bartkiem), Ząbki (już sam jechałem), Rembertów, Marysin, Wesoła, dom!
- DST 66.00km
- Teren 40.00km
- Czas 03:14
- VAVG 20.41km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
va-02
Razem z moją Mią
Niedziela, 1 czerwca 2008 · dodano: 01.06.2008 | Komentarze 0
va-02
Razem z moją Mią wybraliśmy się do Halinowa gdzie miał się odbyć festyn na którym Mia miała malować dzieci => jechała do pracy. Moje Kocie na rowerze :) Odprowadziłem ją na miejsce a potem pojechałem sobie poganiać no nieco. Tym razem na wschód, nie za często tam jeździłem i te tereny to terra nova dla mnie. Bocznymi dróżkami i ścieżkami, na czuja, dojechałem do Mińska Mazowieckiego. Pod wiatr. Coś ciągle ostatnio wieje ze wschodu. Powrót był kombinowany, bo przypominał biegi zakosami na polu bitwy. Od lewej do prawej itd. Czyli nici jechania z wiatrem, bo tak ciągle dmuchało a to z jednego a to z drugiego boku. No i te piachy w lasach! Jeeez! Strasznie się na nich ujechałem. Pogoda super. Słoneczko podarowało mi mocną ,czerwoną, 'rowerową' opaleniznę - 'rękawki' :) Potem chwila na festynie i jazda do domku.
ps. zmiana łańcucha w Kelly'sie. Kolejny nowy = system zmian. Bez przeskakiwania :) Idealnie w czasie!
- DST 61.00km
- Teren 58.00km
- Czas 03:03
- VAVG 20.00km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
va-02
Mazovia MTB Marathon:
Niedziela, 11 maja 2008 · dodano: 12.05.2008 | Komentarze 0
va-02
Mazovia MTB Marathon: Warszawa
Mój drugi maraton w tym roku. I jak dotąd zdecydowanie najfajniejszy w jakim jechałem. Trasa znana niemal na pamięć bo to stare, wyjeżdżone szlaki legionowe. Tysiące kilometrów tam nabiłem swego czasu.
Maraton bardzo udany. Jestem zadowolony z jazdy. Dobrze rozłożyłem siły. Do Roztoki, czyli połowy trasy, jechałem z innymi nie szarżując za specjalnie. Potem szturm. Wyprzedzanie każdego po drodze. Za jakiś czas znów zwolniłem i łapałem się do grupek. Chwila jazdy z nimi potem gazu i doskakiwałem do następnym, i tak w kółko. W końcu złapałem większą gromadę, wyglądali naprawdę mocno, więc nie wyprzedzałem ich tylko pozwoliłem by mnie 'holowali' :) Gdy wyjechali z lasu na żwirową drogę już wiedziałem, nie są aż tak mocni jak sądziłem, bo zamiast dać dzidy na równej drodze to sobie spokojnie jechali. Nie czekałem długo, śmignąłem ich jakby stali w miejscu :D (ale się chwalę!) Do mety już sam jechałem, co jakiś czas tylko kogoś napotykałem, ale nie na długo :) Na stadion wjechałem tuż przed sztycą Giga. Gnali jak szaleni, więc nie miałem za dużo czasu na reakcją. Depnąłem mocniej i nie dałem się aż do linii wyprzedzić. Chyba się tym nawet zdziwili, że nie dali rady mnie przegonić.
w open m2: 413 (z 762 zawodników)
w kategorii m2 : 143 (z 241)
Znów startowałem praktycznie z końca stawki, tak więc fakt że dobiłem się do środka uważam za sukces :)

- DST 52.00km
- Teren 25.00km
- Czas 02:16
- VAVG 22.94km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
va-02
Wcale nie chciało
Czwartek, 1 maja 2008 · dodano: 01.05.2008 | Komentarze 0
va-02
Wcale nie chciało mi się dzisiaj ścigać ani szarpać. Chyba czasem trzeba też tak po prostu pojeździć, dla widoków, dla fotek, dla zabawy. Nigdzie daleko się nie zapuszczałem, bo pogoda mogła sie popsuć w każdej chwili (zapowiadali na popołudnie ulewę), ale i tak się wyjeździłem. W pobliskich lasach jest obfitość ścieżek i tras, górek, pagórków, dołów itd. Pełny przekrój. Jak ktoś wie gdzie jeździć to ma świetną zabawę. Najpierw jazda na zachód, a potem na wschód (za Chobot) i z powrotem. Niezły wiatr dmuchał. Prawie w miejscu można było kręcić.
Foto relacja:


- DST 71.00km
- Teren 10.00km
- Czas 02:51
- VAVG 24.91km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
va-02
Zamiast maratonu
Niedziela, 27 kwietnia 2008 · dodano: 27.04.2008 | Komentarze 0
va-02
Zamiast maratonu Mazovii w Łodzi (za daleko dla mnie, nie miałem za specjalnie jak dojechać) samemu sobie zawody urządziłem. Sulejówek -> Wawa Centr. -> Miedzeszyn -> Radość -> Międzylesie -> Zakręt -> Miłosna -> Sulejówek.
Pogoda super. Wreszcie sie poopalać można :) Znów będę miał 'rękawki' i 'nogawki'.
Następny maraton w Warszawie, w Kampinosie - na starych trasach Legionowych :) i nie tylko bo teraz to już chyba wszyscy tam jeżdżą. Na pewno będę.
- DST 58.00km
- Teren 58.00km
- Czas 03:28
- VAVG 16.73km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Mazovia MTB Marathon: Otwock '2008
Niedziela, 13 kwietnia 2008 · dodano: 14.04.2008 | Komentarze 0
Mazovia MTB Marathon: Otwock '2008
----------------------------------
Va-02 (Kelly's)
Było super. Pierwszy maraton w tym sezonie. Nie mam takiej formy jak kiedyś, ale i tak nie było źle. Myślałem, że gorzej pojadę.
wyniki:
open: 440 / 796 startujących
kat. m2: 146 / 245 startujących w tej kategorii
Całkiem, całkiem. Szkoda tylko, że ustawiłem się pod koniec stawki na starcie. Od tego bardzo dużo zależy. Następnym razem pcham się do przodu :)
Taktyka polegała głównie na tym by na początku gnać ok 50 km/h i wszystkich wyprzedzać przed zwężeniem trasy i wjechaniem w ścisły las. Potem wybierać sobie dogodne drogi i pozycje. Wyprzedzać kogo się da. Od połowy dystansu to już utrzymywanie się na wywalczonej pozycji i zachowanie porządnego tempa, i nie patrzenie na licznik!! :) po prostu jechać :D
Bardzo, bardzo mi się podobało.
Maratony rządzą. Nie da sie tego porównać z jakąkolwiek inną jazdą. To wciąga jak narkotyk.




